Imigranci i opieka zdrowotna – na przecięciu dwóch zepsutych systemów

W klinice podstawowej w Montgomery County w stanie Maryland, gdzie zgłaszam się na ochotnika, pacjenci są nieubezpieczonymi imigrantami z Ameryki Łacińskiej lub Afryki Zachodniej. Wielu z nich to robotnicy pracujący w dzień, sprzątacze domów lub robotnicy budowlani; większość nie mówi po angielsku. Kilka miesięcy temu widziałem latynoskiego piekarza w średnim wieku z głęboką słabością, zmęczeniem, obrzękiem kończyny i silnym bólem mięśni, który musiał być hospitalizowany z powodu obrzęku śluzowaty. Na szczęście lokalna organizacja charytatywna zgodziła się pokryć większość kosztów szpitalnych, a teraz przyjmuje terapię zastępczą hormonem tarczycy – ale z regularną opieką, jej niedoczynność tarczycy mogła zostać wcześniej zdiagnozowana, a hospitalizacja zlikwidowana. Kolejnego dnia próbowałem przekonać mężnego mężczyznę z Afryki Zachodniej, który był torturowany w więzieniu, że poradnictwo psychologiczne może pomóc w chronicznym bólu. Jednak służby zdrowia psychicznego dla nieubezpieczonych imigrantów są skąpe, a mężczyzna niechętnie zapuszczał się do odległej części Waszyngtonu, do programu dla osób, które przeżyły tortury. Trzeci pacjent, mężczyzna po czterdziestce, wszedł z prawie pustą butelką kropli do oczu, którą przywiózł z Ghany, by wziąć na siebie jaskrę. Choroba oślepiła go już w jednym oku, a widzenie w jego drugim oku zmieniało się. Potrzebował pełnego badania wzroku i badań pola widzenia, ale organizowanie terminowych skierowań do specjalistów jest często trudne dla opiekunów leczących nieubezpieczonych. Napisałem mu receptę i udało nam się umówić na wizytę w szpitalnej klinice okulistycznej, która przyjmuje ograniczoną liczbę nieubezpieczonych pacjentów. Dla niedawnych imigrantów – zwłaszcza szacowanych na 12 milionów, którzy są tutaj nielegalnie – poszukujących opieki zdrowotnej często wiąże się z trudnymi spotkaniami z rozdrobnionym, oszałamiającym i wrogim systemem. Powodem, dla którego przyjeżdża tu większość imigrantów, jest praca i zarabianie pieniędzy; przeciętnie są młodsi i zdrowsi niż rodzimi Amerykanie i unikają pójścia do lekarza. Wiele prac dla pracodawców, którzy nie oferują ubezpieczenia zdrowotnego i nie mogą sobie pozwolić na składki ubezpieczeniowe lub opiekę medyczną. Napotykają bariery językowe i kulturowe, a wielu nielegalnych imigrantów obawia się, że wizyta w szpitalu lub klinice może zwrócić uwagę urzędników imigracyjnych. Chociaż nastroje antyimigracyjne są podsycane przez przekonanie, że imigranci mogą uzyskać świadczenia federalne, to ustawa reformatorska z 1996 r. Znacznie ograniczyła dostęp imigrantów do programów takich jak Medicaid, przenosząc większość odpowiedzialności za opiekę zdrowotną na państwo i samorządy. Prawo wymaga, aby imigranci czekali 5 lat po uzyskaniu zgodnego z prawem stałego pobytu ( zielona karta ), aby ubiegać się o świadczenia federalne. W odpowiedzi niektóre stany i miejscowości – na przykład Illinois, Nowy Jork, Dystrykt Kolumbii i niektóre hrabstwa Kalifornia – wykorzystały własne fundusze, aby rozszerzyć zakres ubezpieczenia zdrowotnego nawet dla nie udokumentowanych imigrantów i kobiet w ciąży o niskich dochodach. Inne stany, takie jak Arizona, Kolorado, Gruzja i Wirginia, uchwalają przepisy, dzięki którym obcokrajowcy mają jeszcze większe trudności z uzyskaniem dostępu do usług zdrowotnych.
Niezależnie od tego, czy posiadają oni ubezpieczenie zdrowotne, imigranci ogólnie mają znacznie niższe wydatki na opiekę zdrowotną na osobę niż rodzimi Amerykanie 1. Najnowsze analizy wskazują, że przyczyniają się one bardziej do opodatkowania gospodarki niż do otrzymywanych w ramach świadczeń publicznych
[hasła pokrewne: medivita ryki, niedosłuch centralny, komórki limfoidalne ]